Przyjaźń w literaturze polskiej. Zaprzyjaźnione postaci literackie. Motyw przyjaźni w literaturze

Za arcydziełami literatury polskiej i światowej stoją nie tylko ich autorzy, ale również przyjaciele twórców! Gdyby nie wiara bliskich osób w to, że zapełnianie słowami kolejnych pustych kartek papieru ma jakikolwiek sens, wiele z naszych ulubionych, ale i spędzających nam sen z powiek książek niechybnie zginęłoby w płomieniach! Z okazji Dnia Przyjaciela publikujemy wpis, w którym przypominamy o najpiękniejszych historiach przyjaźni, jakie opisali polscy pisarze i poeci w swoich książkach, i dedykujemy go wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że powstały!

Hipolit! Hipek! Hipcio! Hipeczek! Hip!

Hipolit Wielosławski i Cezary Baryka w trakcie wojny spali pod jedną derą i dzielili się po bratersku chlebem, solą, słoniną i pluskwami. Toteż zawarli przyjaźń od serca, sztamę de grubis. Hipolit, z wdzięczności za uratowanie życia, zaprosił i gościł Czarusia w rodzinnej Nawłoci, sprezentował mu wspaniały frak na bal i finalnie jako jedyny znosił zagubionego buntownika. Bohaterów Przedwiośnia Stefana Żeromskiego łączyło szlacheckie pochodzenie, studia na Uniwersytecie Warszawskim i wspólny żołnierski los, ale bynajmniej nie byli jednomyślni. Stanowią przykład relacji opartej na szczerości, szacunku i serdeczności, którą potrafili zbudować mimo różnic światopoglądowych.

Ruszaj się, Bruno, idziemy na piwo!

Edward Stachura jeden ze swoich wierszy Nie rozdziobią nas kruki poświęcił przyjacielowi Ryszardowi Milczewskiemu-Bruno. Ten utwór stał się popularną piosenką, współcześnie wykonywaną m.in. przez Stare Dobre Małżeństwo, Jana Kondraka czy zespół punkowy Leniwiec:

Ruszaj się, Bruno, idziemy na piwo;

Niechybnie brakuje tam nas!

Od stania w miejscu niejeden już zginął

Niejeden zginął już kwiat!

Słowa zawarte w refrenie miały okazję wybrzmieć zarówno na Woodstocku, jak i w Piwnicy pod Baranami.

Ryszard Milczewski-Bruno był niezwykle utalentowanym poetą o niekonwencjonalnym podejściu do życia, żyjącym na bakier z rzeczywistością. Ze Stachurą bardzo często spotykał się w Toruniu, czyli w połowie drogi (Ryszard mieszkał w Grudziądzu, a Edward w Aleksandrowie). Mimo że poeci byli bardzo zazdrośni o swoją twórczość, łączyła ich przyjaźń aż po grób (przerwała ją tragiczna śmierć Bruna w 1979 roku).

Kiedy jeden spada w dół, drugi ciągnie go ku górze

Kiedy Stanisław Wokulski miał problemy finansowe, Rzecki przyjął go do siebie. Dzięki bezinteresownemu wsparciu przyjaciela w chwilach niedostatku główny bohater Lalki Bolesława Prusa mógł podjąć edukację. Rzecki cierpliwie znosił dziwaczne pomysły i wynalazki Wokulskiego oraz jego naukę po nocach. Stanisław nie pozostał mu dłużny. Przeniósł mieszkanie Rzeckiego do pomieszczenia znajdującego się nieopodal sklepu, do którego jego przyjaciel był niezmiernie przywiązany. Obaj panowie znali się jak łyse konie, byli świadomi zarówno swoich zalet, jak i wad oraz nietypowych przyzwyczajeń. Kiedy jeden spadał w dół, drugi ciągnął go ku górze, akceptując wszelkie dziwactwa i broniąc przed złem całego świata.

Przyjaźń nie wyklucza miłości!

Panowie Tarkowski i Rawlison, czyli rodzice Stasia i Nel, byli najlepszymi przyjaciółmi. To dzięki nim ich dzieci mimo wyraźnej różnicy wieku miały okazję się poznać i również zaprzyjaźnić. Staś imponował swojej towarzyszce honorem i odpowiedzialnością. Opiekował się nią najlepiej, jak potrafił, i znosił dla niej wszelkie niewygody, byleby tylko czuła się bezpiecznie. Nel przelewała na niego mnóstwo czułości i miłości, które przez całe życie otrzymywała od innych. Bohaterowie kultowej powieści W pustyni i w puszczy Henryka Sienkiewicza idealnie się uzupełniali, dorastali i dojrzewali zarówno dzięki niecodziennych podróżom i przygodom, jak i przede wszystkim dzięki sobie nawzajem. W dorosłym życiu połączyła ich miłość, bo kto powiedział, że jedno wyklucza drugie?

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów