Historie miłosne w literaturze polskiej

Literatura polska na swoich kartach nie szczędzi czytelnikowi nietypowych wątków miłosnych. Poznajcie 5 najciekawszych historii z gorącym uczuciem w tle. Zapewne każdą z nich znacie ze szkolnych lektur, ale czy zwróciliście uwagę na ich najbardziej intrygujące i jednocześnie często pomijane szczegóły?
Pan Tadeusz i Zosia – co mają wspólnego z bohaterami Titanica?

Kiedy czternastoletnia Zosia przyjechała z Petersburga do Soplicowa, gdyż opiekunka usiłowała ukryć zniewalające dziewczę przed światem, powierzono jej wiele odpowiedzialnych zadań. Miała między innymi zajmować się drobiem i, jak sama zresztą przyznała, kogutki i kurki więcej ją bawiły niźli Peterburki. Nic dziwnego, że kiedy uczony młodzieniec Tadeusz ujrzał piękną postać w takiej scenerii, zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia. Był na tyle oszołomiony widokiem panienki, że pomylił ją ze stateczną matroną Telimeną. Kiedy zrozumiał swój błąd, postanowił się utopić, bynajmniej nie w morzu łez. Jego miłość okazała się jednak niezatapialna. Zbliżała się wojna, więc młodzian miał okazję uratować honor w boju i w ten sposób zasłużyć na względy nastolatki skromnej i cnotliwej do tego stopnia, że odrzucała najnowsze trendy i odmawiała opiekunce wkładania modnych strojów. Historia zakończyła się pomyślnie – zaręczona para zaprosiła gości do poloneza. Imprezę rozkręcił najlepszy w okolicy DJ Jankiel, bo choć „było cymbalistów wielu, (...) żaden z nich nie śmiał zagrać przy Jankielu”!

Cezary Baryka – romantyk na miarę Christiana Greya

Cezary Baryka, bożyszcze nastolatek, gdy przebywał na wakacjach u przyjaciela w Nawłoci, bez opamiętania zakochał się w pięknej koniarze Laurze Kościenieckiej. Jak każdy narcyz, Czaruś doskonale wiedział, jak zrobić na atrakcyjnej kobiecie dobre wrażenie, dlatego namiętnie pomagał jej w trakcie pikniku charytatywnego na rzecz kadłubków. Pierwsze miłosne uniesienia para przeżyła w pędzącej karecie. Kiedy Cezary uświadomił sobie, że jego gorący romans z Laurą nie ma przyszłości za sprawą jej zaręczyn z Barwickim, oszołomiony rzucił się na konkurenta. Przy okazji uderzył pejczem kochankę, jednak w tym zachowaniu nie sposób szukać podobieństw do Christiana Greya. Różne są motywacje ludzi przyjeżdżających na studia do Warszawy, w przypadku Cezarego było nią poczucie krzywdy. W stolicy bez opamiętania oddał się jedynej i słusznej miłości – miłości do ojczyzny.

Bohun i Helena, czyli łobuz kocha najbardziej

Łobuz kocha najbardziej – o tym dotkliwie przekonała się Helena Kurcewiczówna. Uprowadzona przez zaślepionego żądzą miłości Bohuna, nie odwzajemniła płomiennych uczuć kozaka. Chociaż niejedna kobieta na miejscu Heleny nie utrudniałaby przystojnemu wojownikowi tego porwania, jej serce od dawna należało do Skrzetuskiego. Zakochany na zabój Janosik w sienkiewiczowskim przebraniu doprowadził do skraju rozpaczy zarówno siebie, jak i obiekt swoich westchnień. Chociaż podbił wiele ziem, nie zdołał podbić serca wybranki. Pomimo tego do końca życia pozostał jej wierny i darzył ją najdoskonalszą przecież – platoniczną – miłością.

Wokulski i Łęcka – najbardziej znany friendzone w polskiej literaturze

„L.A.L.K.A. – to nie jestem ja!” – śpiewała Ewa Farna. Izabela Łęcka tego o sobie nie mogła powiedzieć. Stanisław Wokulski usiłował zrobić wszystko, by dosłownie wkupić się w łaski młodej damy, która większą miłością darzyła posąg Apollina. Zbyt niski? Za stary? Nic z tych rzeczy. Największym piętnem Wokulskiego były nieszczęsne czerwone dłonie. Biedny Stanisław z rozpaczy przepadł jak kamień w wodę. Do dziś nie wiemy, gdzie się znajduje.

Jagna Paczesiówna – co dostała w spadku po dziadku?

Ona – piękna i ponętna, marzenie każdego mężczyzny: „A bo też urodę ma, to ma; wypasiona kiej jałowica, biała na gębie, a ślepie to ma rychtyk jak te lnowe kwiatki… a mocna, że i niejeden chłop jej nie uradzi…”. On – bogaty, doświadczony, cieszący się ogólnym szacunkiem. Co z tego, że uroczą parę dzieliła różnica niemal 40 lat i nie było tu ani grama miłości? Ważne, że był wspólny interes! Mimo ślubnych planów lipiecka seksbomba nie zamierzała zrywać ze swoim dawnym stylem życia. Małżeństwo ze starcem nie przeszkadzało jej nawet w romansowaniu z synem swojego męża, Antkiem. Gdy miarka się przebrała, rozpustnica została wywieziona na gnoju poza wieś i uznana za sprawczynię moralnego zepsucia.

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów